Prof. Marek Jan Chodakiewicz: Mówimy po arabsku

W naszych badaniach nad islamem musimy zapoznać się przynajmniej z podstawowymi zasadami języka arabskiego. W Koranie kilkakrotnie podkreśla się, że Allah komunikuje się ze swoim posłańcem Mahometem w „pięknym języku arabskim”. I do dziś naucza się islamu w tym języku.

To prawda, że Koran przełożono na wiele języków, ale tylko po arabsku oddaje on duchowość, piękno i poetykę przekazu. Mimo że nie wszyscy wyznawcy islamu znają arabski, wszyscy prawie potrafią coś z Koranu zarecytować. Mówimy o ponad miliardzie ludzi. Arabski jest oficjalnym językiem w 24 państwach i terytoriach, które wymieniamy alfabetycznie: Algieria, Arabia Saudyjska, Autonomia Palestyńska, Bahrain, Czad, Comoros, Dżibutti, Egipt, Erytrea, Irak, Jemen, Jordan, Katar, Kuwejt, Liban, Libia, Mauretania, Maroko, Oman, Sudan, Syria, Tunezja, Zachodnia Sahara oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Arabski w każdym z tych krajów jest inny, co więcej w niektórych miejscach mamy też i regionalne dialekty. Jak podkreśla Mary Catherine Bateson, ludzie arabskojęzyczni dość łatwo odróżniają na podstawie akcentu, wymowy i słownictwa osoby pochodzące z różnych państw. Czasami nawet niektórzy upierają się, że należy traktować własną odmianę arabskiego jako odrębny język.

Nie ma zgody, w jaki sposób klasyfikować różne dialekty arabskie. Na przykład Gerald Jannsens („Stress in Arabic and Word Structure in Modern Arabic Dialects,” Orientalia Gandensia) dzieli je według położenia geograficznego, według odrębnych cech specyficznych oraz według elementów wspólnych. Bateson z kolei twierdzi, że podział powinien przebiegać między „wschodnim arabskim” i „zachodnim arabskim.” Jezioro Czad stanowi geolingwistyczny sworzeń jej systemu. Inni podkreślają jednorodność arabskiego, upierając się np., że nie ma właściwie zasadniczych różnic lingwistycznych nawet między koczownikami a ludnością miejską. Kolejni naukowcy rozróżniają jednak między arabskimi literackimi elitami i arystokracją z jednej strony a ludem i Beduinami z drugiej.

Przypomnijmy, że w studiach koranicznych obowiązuje formalnie rozbudowana ornamentyka lingwistyczna, a niekiedy elity religijne przenoszą taki styl mowy na codzienność. Ludzie Zachodu powiedzieliby na to - barok. Powoduje to znaczne kłopoty komunikacyjne.

Najważniejszy dialekt arabski to nowoczesny standardowy arabski (Modern Standard Arabic – MSA), zwany też fus-ha, albo „koraniczny”, czyli klasyczny arabski. Jest to język nauki, szczególnie religijnego prawodawstwa i teologii. Właściwie każde dziecko uczy się tego dialektu formalnie w szkole laickiej albo religijnej. Powiedzmy, że odgrywa rolę podobną do roli dialektu mandarin w języku chińskim. Na poziomie kultury popularnej najczęściej stosowanym dialektem jest gwara egipska zwana MaSri. Jest to dialekt, który słyszymy najczęściej w mediach: telewizji, radiu, filmach. Podczas gdy MSA jest de rigeur dla inteligencji w całej arabofońskiej przestrzeni, podstawy MaSri zna przynajmniej częściowo większość ludności arabskojęzycznej. Różnice są. Na przykład po „egipsku” znak alfabetu dżimm (ﭲ) wymawia się jak „a dż” w MaSri, a w MSA – „a dżi”.

Doceniając potęgę tub kultury popularnej, pamiętajmy, że arabski rozszerza się przede wszystkim dzięki religii islamskiej, a więc dzięki działalności misjonarskiej i świętej wojnie – dżihadowi, co potwierdza Nicholas Ostler (Empire of the Word: A Language History of the World, London and New York: Harper Collins Publishers, 2005). A obecnie dzięki migracjom rozszerza się straszliwie po Europie, szczególnie Zachodniej. Niektórzy z Polaków będą się musieli nauczyć arabskiego, tak aby wszyscy potem nie musieli się uczyć tego języka pod przymusem nowych panów.

Marek Jan Chodakiewicz
Białystok, 30 maja 2016

fot. pixabay.com/CC0

www.iwp.edu