Ochroniarz – pracownik drugiej kategorii

Przedsiębiorcy z Konfederacji Lewiatan przedstawili listę przedsiębiorstw i placówek publicznych, które, nie respektując prawa, zatrudniają pracowników ochrony poniżej obowiązującej płacy minimalnej. Na ,,liście wstydu” są instytucje kulturalne, sądy, placówki zdrowia i uczelnie.

,,Wbrew obowiązującym przepisom, szereg placówek publicznych wciąż nie kalkuluje budżetu w taki sposób, by pracownicy wykonawców mieli zagwarantowane środki przynajmniej w wysokości minimalnego wynagrodzenia” - napisano w materiale opublikowanym przez Konfederację Lewiatan.

Na ,,liście wstydu” są podmioty, które w budżetach na usługi nie uwzględniają płacy minimalnej i wyceniły godzinę pracy ochroniarzy na następujące kwoty:
- Krakowskie Pogotowie Ratunkowe: 5,32 zł,

- Sąd Rejonowy w Legnicy: 5,79 zł,
- Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim: 7,71 zł,
- Administracja Zasobów Komunalnych Łódź-Górna: 5,91 zł,
- Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie: 6,88 zł,
- Warszawski Urząd Dozoru Technicznego: 7,17 zł,
- Muzeum Wojsk Lądowych w Bydgoszczy: 7,51 zł,
- Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy: 6,78 zł,
- Łódzki Urząd Wojewódzki w Łodzi: 7,97 zł,
- Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego: 6,28 zł,
- Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu: 7 zł,
- Uniwersytet Opolski: 6,79 zł,
- Filharmonia Gorzowska: 7,35 zł.

W ponad 90% ogłoszonych przetargów najważniejszym kryterium była cena. Zamawiający rezygnowali z zastosowania klauzul społecznych, nie wymagali zatrudniania na umowy o pracę.

Taka jest sytuacja w instytucjach publicznych, które, wydaje się, są pod większą kontrolą niż firmy prywatne, gdzie jest jeszcze gorzej. W gastronomii nagminne jest zatrudnianie pracowników ,,na czarno”. Przy umowach zleceniach np. kelnerom i barmanom oferuje się stawkę nawet 3,5 zł za godzinę. Średnia to 6-7 zł brutto.

fot. pixabay.com

www.solidarnoscwielkopolska.pl